sobota, 8 czerwca 2013

Jak ozdobić torta...

Kiedy tylko mam możliwość i sposobność lubię piec torty, ciasta z masami. Nie jestem uzdolniona plastycznie i nigdy nie byłam do końca zadowolona ze zdobień. Wujek Internet w przeróżnych poradach pisał, że nie trzeba mieć ani szprycy, rękawa cukierniczego, wystarczy zwykły worek z obciętym rogiem aby ładnie i finezyjnie przystroić swój wypiek. Niby stosowałam się do tych porad, jednak nie było takiego efektu jakiego oczekiwałam. Bądźmy szczerzy prócz worka czy rękawa ważniejsza jest wiedza jak to się robi. Kilka godzin spędzonych na oglądaniu filmików z pokazów cukierniczych zniechęciło mnie do dalszej nauki teoretycznej. Aż pod koniec trafiłam na filmik o metodzie robienia kwiatów z masy cukrowej. Poszukałam przepisów na masy cukrowe, jedne lepsze drugie gorsze. Nawet postarałam się i przeszłam wszystkie sklepy, aby zdobyć najważniejszy dla mnie składnik... barwnik spożywczy. Udało się, kupiłam jeden kolor - zielony.

Pierwsze kroki postawiłam. Fakt, nie doczytałam, że barwnik należy dodawać szczyptami, aż do uzyskania odpowiedniego odcienia. Nasypałam raz a porządnie, barwa wyszła bardzo ładna - mięta pieprzowa, ale... listeczki w cukierniach były delikatnego oliwkowego koloru.

Spróbowałam kilka przepisów na masy cukrowe, te bardziej i te mniej prawdziwe. Każda ma swoje zalety i wady. Te które są bardziej plastyczne na początku dzięki dodaniu mąki - co ułatwia robienie ozdób, trzeba suszyć je do momentu, aż stwardnieją. Mimo takich zabiegów mąka sprawia, że ozdoby są higroskopijne i dodany barwnik szybko rozpuszcza się w wierzchniej warstwie masy ciasta. Te twardsze masy cukrowe są mniej plastyczne jak lekko ostygną, jednak po ostygnięciu od razu można ich użyć do dekoracji.

Także wszystko jest do własnego wypróbowania. Osobiście nie zrobię już więcej masy cukrowej z domieszką mąki.

Dajcie proszę znać jakie mieliście perypetie z masą cukrową.