Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 czerwca 2015

Sałatka z selera konserwowego

Takie dobre, a takie proste, najważniejsze... trzeba przygotować to co najmniej 24 godziny przed podaniem.
  • 200 g selera konserwowego
  • 1 puszka kukurydzy konserwowej
  • 1 puszka ananasa w syropie
  • 1 średnia surowa marchewka
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 mały por
  • 5 jajek ugotowanych na twardo
  • 7 łyżek majonezu
Marchewkę i żółtka z ugotowanych jajek starłam na tarce jarzynowej o małych oczkach, natomiast białka na dużych oczkach. Pora pokroiłam w półplasterki. Z puszek odsączyłam płyny i ułożyłam sałatkę w dużej misce.
Zaznaczam, że warstwy rozpisane są tak jak patrzy się na nią, czyli układając sałatkę zaczynamy od poz.10.
  1. żółtko
  2. 4 łyżki majonezu
  3. białko
  4. odsączona czerwona fasola
  5. por
  6. marchewka
  7. 3 łyżki majonezu
  8. odsączony ananas pokrojony w kostkę
  9. kukurydza konserwowa bez zalewy
  10. seler konserwowy
Tak przygotowaną sałatkę odstawiłam do lodówki na co najmniej 24 godziny. Im dłużej stoi ta sałatka tym jest lepsza :)
Polecam!!!

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Makowiec drożdżowy

Sposobów na makowca jest bardzo dużo, gdyż są różne ciasta do makowca, klasyczne drożdżowe, krucho - drożdżowe, półfrancuskie czy nawet zaparzane. Próbowałam wielu przepisów i chyba jednak zostanę przy klasycznym drożdżowym. Ciasto drożdżowe przy umiejętnym zrobieniu w ogóle nie pozostawia zakalca.
  • 2 szkl. mąki
  • 2 łyżki cukru
  • 2 jajka
  • 10 g świeżych drożdży
  • 1/2 szkl. mleka
  • 1 łyżka masła
  • szczypta soli
Z drożdży, ciepłego mleka, cukru i 2 łyżek mąki przygotowałam zaczyn, czyli wymieszałam wszystko dokładnie i odstawiłam do wyrośnięcia. Pozostałą ilość mąki, jajka, sól oraz roztopione masło (letnie) umieściłam w misce. Wyrośnięty zaczyn przełożyłam do miski z pozostałymi składnikami. Zarobiłam ciasto za pomocą dłoni złożonej w pięść. wyrabiałam ciasto do momentu, aż samo odchodziło od ręki. Obsypałam mąką, przykryłam ściereczka i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Masę makową wykorzystałam z puszki, jednak dodałam do niej dwie łyżki kaszy manny,aby nie powstawał mi zakalec (ot taka moja tajemnica). 
Wyrośnięte ciasto przełożyłam na stolnicę i jeszcze kilkukrotnie przerobiłam je. Podzieliłam na dwie części, po czym rozwałkowałam. Na tak przygotowane placki wyłożyłam masę makową z kaszą manną. Jestem fanką rodzinek, w związku z czym dodałam ich trochę do gotowej masy makowej. Zawinęłam w rolady i odstawiłam do wyrośnięcia (przyznać się muszę, ze nie miałam czasu, aby odstały swoje i wyrosły, dlatego właśnie po rozkrojeniu pojawiła się dziura :( ) Ja zawsze makowce piekę w papierze, aby uniknąć rozlania się i pęknięć.
Temperatura: 160 stopni C., czas: 60 min z termoobiegiem

czwartek, 18 grudnia 2014

Prosty biszkopt

Przepis na prosty biszkopt zawsze jest potrzebny w swoich przepisach. Mam własnie taki biszkopt i zawsze z niego korzystam...
  • 6 jajek
  • 1 szklanka i 1 łyżka z lekką górką mąki pszennej
  • 1 kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szklanki cukru kryształu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • cukier waniliowy
  • szczypta soli
Białka ubiłam na sztywną  pianę, dodałam cukier i cukier waniliowy. Dobrze rozmieszałam za pomocą miksera, aby kryształki cukru nie były wyczuwalne na dnie miski. Za pomocą plastikowej łyżki rozmieszałam żółtka, później przesiane mąki, proszek do pieczenia i sodę. Na sam koniec dodałam kakao.
Temperatura: 150 st. C., czas: 10 min., po tym czasie.....
Temperatura: 180 st. C., czas: 20 - 25 min.

czwartek, 11 grudnia 2014

Babka pomarańczowa

Do zrobienia tej babki zainspirował mnie znaleziony przepis na stronie Takie tam pichcenie. Oczywiście po przeczytaniu listy składników i sposobu przygotowania ciasta musiałam zrobić to po swojemu :)
  • 5 jajek 
  • 1,5 szklanki mąki pszennej 
  • 2 łyżki mąki krupczatki
  • 1/2 szklanki cukru
  • sok wyciśnięty z dwóch dużych pomarańczy
  • 3/4 szklanki oleju 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • skórka otarta z jednej pomarańczy
Całe jajka wbiłam do miski, zmiksowałam z cukrem, aż powstanie puszysta masa. Cały czas miksując wlałam sok, następnie olej. Mąkę przesiałam z proszkiem do pieczenia i dodałam porcjami do miksowanej masy. Po zniknięciu wszystkich śladów mąki, miksowałam jeszcze chwilę, aby dobrze połączyć składniki. Następnie dodałam skórkę otartą z jednej umytej i sparzonej pomarańczy i jeszcze raz rozmieszałam, tym razem za pomocą łyżki.
Tak przygotowane ciasto wlałam do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką w kształcie babki. 
Temperatura: 140 stopni C., czas: 15 min - z termoobiegiem, następnie...
temperatura: 160 stopni C., czas: 30 min - z termoobiegiem, do suchego patyczka. 
Po upieczeniu babkę odstawiłam do całkowitego wystudzenia. Następnie dla dekoracji posypałam ją cukrem pudrem. Na święta zrobię ją jeszcze raz, ale tym razem z lukrem :)

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Ananasowiec

Przepis na to ciasto znalazłam przypadkiem kiedy, uwaga.... szukałam w internecie co można zrobić z ugotowaną białą fasolą :)
Hmmm na temat fasoli tez znalazłam, ale ten przepis mi się spodobał, zwłaszcza opis "porcje: zawsze za mało". Dlatego też postanowiłam coś takiego zrobić, gdyż urlop się kończy a zbytnio nawet nie ogarnęłam swojego czasu na kilka wpisów na bloga ;)
Przepis znalazłam i zapożyczyłam ze strony MniamMniam.
Oczywiste jest to, że nigdy nie robię ciasta według przepisu znalezionego lub zdobytego. Tak też zrobiłam i tym razem. 
  • 1,5 szklanki maki,
  • 3 jajka, 
  • 1/2 szklanki cukru,
  • 6 łyżek oleju, 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 12 łyżek mleka, 
  • 1 puszka ananasów, 
  • tłuszcz do ewentualnego wysmarowania blachy.
Jajka rozbiłam tak, aby żółtka oddzielić od białka. Za pomocą miksera rozmieszałam żółtka z cukrem aż masa zbieleje  (kogel mogel). Następnie dodałam olej, mleko, syrop spod ananasa, mąkę z proszkiem do pieczenia (przesiałam przez sitko) i dokładnie wymieszałam za pomocą miksera. Białka ubiłam na sztywną pianę ze szczyptą soli i w momencie gdy piana nie wypadała z miski dopiero uszlachetniłam ją 1 łyżką cukru. Dopiero za pomocą szpatułki delikatnie rozmieszałam sztywną pianę z ciastem. Ciasto przelałam do foremki wyłożonej papierem dopieczenia i na wierzch rozsypałam równomiernie ananasa pokrojonego w kostkę i powbijałam lekko w ciasto tępą stroną wykałaczki do szaszłyków.
Ciasto piekłam w dwóch temperaturach, najpierw niższej, aby ładnie wyrosło,później w wyższej aby ładnie się upiekło .
Temperatura: 130 st. C., czas: 15 min (z termoobiegiem)
następnie...
Temperatura: 160 st. C., czas: 25 min (z termoobiegiem)
W przepisie jest, aby upieczone ciasto polać polewą i wstawić ponownie do piekarnika na ok. 10 min. Jednak nie zrobiłam tego, aby poczuć smak ciasta i tak na prawdę nie miałam ochoty na czekoladę. Jednak oryginalny przepis jest bardzo interesujący i następnym razem jak będę robić to ciasto, z chęcią zrobię to "według przepisu" :).

czwartek, 26 czerwca 2014

Porzeczkowiec

Owe ciasto pierwszy raz spróbowałam na świętach zeszłorocznych u mojej cioci. Jej synowa a moja kuzynka upiekła właśnie to ciasto. Bardzo mi zasmakowało, gdyż było bardzo delikatne, puszyste i z wyrazistym smakiem zapadającym w pamięć. Na szczęście Ela podzieliła się przepisem i udało mi się powtórzyć wypiek. 
Ogólnie nazwa ciasta pochodzi od smaku dżemu jakim przełożymy ciasto, gdyż masa serowa jest bardzo delikatna.
Wypiek ciasta wykonuje się z dwóch części: polewa + ciasto

Polewa:

  • ¾ szklanki oleju
  • ½ szklanki wody
  • 1 szklanka cukru
  • 3 łyżki kakao
Wszystko umieściłam w rondelku i doprowadziłam do wrzenia. Nie gotowałam długo. Odstawiłam do pełnego wystudzenia.

Ciasto:
  • 1½ szklanki mąki pszennej typ 450
  • 5 jajek
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • ½ szklanki cukru
Jajka rozdzieliłam. Białka ubiłam mikserem na sztywną pianę na końcu dodając cukier. Ubijałam do momentu, aż kryształki cukru nie będą wyczuwalne. Zmniejszając obroty miksera dodałam żółtka. Kiedy wszystko dobrze się połączyło i nie widziałam smug od żółtek, mikser odstawiłam i zaczęłam mieszać ciasto za pomocą plastikowej łopatki. Dopiero w tym momencie dodałam po łyżce wystudzonej polewy. Na koniec dodałam przesianą mąkę wraz z proszkiem i sodą. Tak przygotowane ciasto przelałam do blaszki do pieczenia wyłożonej natłuszczonym papierem do pieczenia.
Temperatura: 170 - 180 st. C., czas: 45 - 50 min. do suchego patyczka.

Masa serowa:
  • ½ kg sera waniliowego sernikowego z wiaderka
  • 1 kostka margaryny do mas
  • 6 łyżek cukru pudru
Miękkie masło w temperaturze pokojowej roztarłam w makutrze z cukrem pudrem. Następnie po jednej łyżce dodawałam serek. Kiedyś próbowałam robić masę z serka twarogowego, jednak zawsze mi się oddzielał i przebijał. Tajemnica jest właśnie w ucieraniu masy w makutrze kulką :-) 
Dodatki:
  • 1 słoiczek dżemu - tym razem porzeczkowy
  • bita śmietana - śmietanka 36% lub mniej kaloryczna z proszku.
Upieczone i wystudzone ciasto przekroiłam na dwie części. Dolny blat ciasta wysmarowałam dżem, na to wyłożyłam masę serową. Przykryłam to drugim blatem ciasta, na który wyszprycowałam bitą śmietanę.

wtorek, 24 czerwca 2014

Masa czekoladowa

Masa budyniowa z kakao czasami przydaje się :) zwłaszcza do ciast dla dzieci...
  • 2 budynie o smaku waniliowym
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki kakao
  • 1 szklanka cukru
  • 1½ litra mleka
  • 2 kostki margaryny do mas
Litr mleka przelałam do garnka, pod którym zaświeciłam gaz na małym płomieniu. Dosypałam cukier i lekko przemieszałam, aby nie przywarł do dna garnka. W miseczce rozprowadziłam budynie, mąkę ziemniaczaną, kakao w pozostałej ilości mleka. Tak przygotowaną zawiesinę przelałam do ciepłego mleka i mieszałam do momentu, aż ugotuje się budyń. Odstawiłam go do wystudzenia.

 Zimny budyń rozmieszałam z miękką margaryną. Kiedy robię masy na prawdziwym kakao (tym z wiatrakiem na opakowaniu) czasami masa mi się warzy. Sprawdziłam, że ponowne ucieranie masy z margaryną nie pomaga, jedynie wyczuwalny jest posmak margaryny. Moim sposobem na to jest dodanie rozpuszczonej czekolady w kąpieli wodnej. Przestudzoną, lekkim strumieniem wlewam czekoladę do masy i ma wysokich obrotach miksera ubijam ją. Tym razem nie musiałam jej wspomagać czekoladą, jedynie wstawiłam do lodówki na 30 min., aby się schłodziła.

środa, 18 czerwca 2014

Ciasto jogurtowe z masą truskawkową

To ciasto naprawdę jest bardzo szybkie i proste do wykonania. Zrobiłam je, gdyż jogurt był już na wykończeniu, data ważności zbliżała się nieuchronnie :)
  • 2 szklanki mąki
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 1 szklanka jogurtu naturalnego
  • 1/2 kostki rozpuszczonej margaryny
To ciasto przygotowałam jak takiego śmieciucha. W większej misce umieściłam wszystkie składniki z listy, wymieszałam ciasto za pomocą miksera na najniższych obrotach do momentu, aż składniki dokładnie połączą się. Przyznam się, że ciasto wyszło mi za gęste, więc rozrzedziłam je jeszcze jednym małym jajkiem. Ciasto przelałam do natłuszczonej foremki 22/35 cm.
Temperatura: 180 st. C., czas: 40-50 min. - do suchego patyczka.

Ciasto przełożyłam masa budyniową truskawkową - przepis znajduje się tutaj
Przygotowałam na sam koniec polewę czekoladową - przepis znajduje się tutaj

wtorek, 17 czerwca 2014

Masa budyniowa truskawkowa

Masę tą zrobiłam, aby wypróbować kolejny pomysł. Masa budyniowa zawsze dobrze mi się sprawdzała w tortach, ale tym razem nie byłam zadowolona z rezultatu. Nie podobała mi się barwa masy i smak nie był tak intensywny jak przy wcześniejszej masie truskawkowej bez mleka.
  • 1/2 litra mleka
  • 1 kg truskawek
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 1 szklanka
  • 2 żółtka
  • 1,5 kostki margaryny do mas
Truskawki umyłam, obrałam z szypułek, przełożyłam do garnka i zagotowałam z połową ilości mleka. Wszystko zblendowałam, postawiłam  z powrotem na palniku, dodałam cukier i pomału podgrzewałam. Mąki rozmieszałam w pozostałej ilości mleka i dodałam żółtka, wszystko dobrze wymieszałam w garnku z truskawkami. Ugotowałam w ten sposób budyń i odstawiłam do wystudzenia. 
Po wystudzeniu budyń wymieszałam z margaryną do uzyskania jednolitej masy, którą przed użyciem schłodziłam w lodówce.

czwartek, 5 czerwca 2014

Masa truskawkowa do tortu

Sezon truskawkowy w pełni, więc i torty są z dodatkiem truskawek :)
Masa truskawkowa:
  • 500 g mrożonych truskawek (w sezonie można użyć świeżych)
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 4 łyżki cukru
  • 1 kostka margaryny do mas
Truskawki zamrożone przesypałam do garnka, zalałam wodą i gotowałam do momentu, aż się rozgotują. Aby skrócić czas rozgotowywania truskawek w momencie gdy już zaczynały się rozpadać po prostu je zblendowałam. Następnie przetarłam przez sitko, aby pozbyć się małych ziarenek z truskawek. Przetarty mus truskawkowy jeszcze raz zagotowałam, rozmieszałam obie mąki w połowie szklanki wody i przelałam do owoców. Ugotowałam w ten sposób kisiel, zestawiłam z palnika i dodałam do niego dwa żółtka, które energicznie rozmieszałam w gorącym kisielu. Odstawiłam go do przestudzenia. 
Za pomocą miksera rozbiłam margarynę i napowietrzyłam ją. Małymi partiami zaczęłam dodawać kisiel truskawkowy i tak do końca wykorzystania składników. Masę wstawiłam na 20 - 30 min do lodówki.

wtorek, 3 czerwca 2014

Ciasto czekoladowe, czyli napakowany murzynek

Ciasto to zrobiłam na życzenie koleżanki, gdyż potrzebowała bardzo czekoladowe , wilgotne ciasto. Sama nie przepadam za czymś kakaowym. Jak już muszę coś zrobić ciemnego, wtedy kombinuję z kawą, ale tym razem musiałam trzymać się zasad. Zrobiłam murzynka z powidłami śliwkowymi z przepisu mojej babci.

Oryginalny przepis był troszkę inny, gdyż pobrało mi ¾ podanej w przepisie mąki. Nie wiem od czego to zależy, w latach '90tych była inna mąka tortowa, a może jajka w rozmiarze "L" też były większe.
Przepis mojej babci:

  • 4 szklanki mąki tortowej
  • 4 jajka
  • ¾ szklanki cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 2 szklanki mocnej herbaty
  • 6 łyżek powideł
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 kostka margaryny
Przepis na tego murzynka

  • 1 kg mąki
  • 8 jajek
  • 1½ szkalnki cukru
  • 1 opakowanie kakao 150 g
  • 4 szklanki mocnej herbaty
  • 10 łyżek powideł
  • 1 proszek do pieczenia na 1 kg mąki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1½ kostki margaryny
Jajka rozbiłam, rozdzieliłam białka od żółtek. Białka ubiłam na sztywną pianę, uszlachetniłam ją cukrem. Ubijałam za pomocą miksera tyylko do momentu, aż stanie się lśniąca. Przyznam się że nie czekałam, aż wszystki cukier rozpuści się. Dodałam pojedynczo żółtka. Dalsze mieszanie wyknałam za pomocą drewnianej łyżki. Dodałam partiami mąkę z proszkiem i sodą, herbatę i kakao. Na koniec dodałam powidła i roztopioną margarynę. 
Temperatura: 140 st. C., czas: 10 min., następnie
Temperatura: 180 - 190 st. C., czas: 30 - 40 min. do suchego patyczka.

Po upieczeniu i wystudzeniu ciasto polałam jeszcze polewą czekoladową :-) Przepis jest tutaj.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Lśniąca polewa czekoladowa

Polewę tę zrobiłam z przepisu, który znalazłam na blogu W kuchennym oknie. Pierwszy raz spróbowałam takiej polewy na cieście od znajomej, była bardzo interesująca, dlatego też postanowiłam zainteresować się tym tematem.

Robiłam ją pierwszy raz i jest bardzo posta, a przyznam się, że często miałam problem z przygotowaniem lśniącej i delikatnej polewy, a ta właśnie taka jest. 

  • ½ kostki margaryny
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki kakao
  • 3 łyżki mleka
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 3 łyżki wody
  • ½ - 1 łyżeczka spirytusu (opcjonalnie)
  • kilka kropel aromatu rumowego (opcjonalnie)
Cukier rozmieszałam z kakao, dodałam mleko i roztarłam łyżką na papkę. Żelatynę zalałam wodą, aby napęczniała, wstawiłam do mikrofali na 12 sek., aby ją podgrzać i rozpuścić. W garnuszku roztopiłam margarynę, dodałam do niej żelatynę oaz kakaową papkę. Zestawiłam z ognia i przez ok 5 min mieszałam, aby dobrze rozetrzeć papkę. Ważne, aby nie dopuścić do zagotowania polewy, gdyż trzeba będzieją wyrzucić i zacząć wszystko od początku. Polewę nałożyłam kiedy była już zimna i gęsta jak śmietana.
Gdyby polewa zbyt stężałam i było trudno ją rozsmarować, należy dodać 1 łyżkę mleka i ponownie lekko ją podgrzać i po wystudzeniu nałożyć na ciasto.

środa, 21 maja 2014

Sałatka jajeczna z chrzanem i czosnkiem

Sałatka ta jest corocznym moim gościem na stole wielkanocnym. Ona była od zawsze, od kiedy pamiętam. Spotkałam się z różnymi przepisami, ale ta podstawowa wersja najbardziej mi odpowiada. Miesiąc przed świętami zawsze poszukuję w sklepach główek czosnku, który zaczyna już rosnąć i wsadzam go do ziemi, aby puścił szczypior. Tym razem zrobiłam ją, gdyż dopatrzyłam się, że urósł mi młody czosnek i szkoda byłoby zmarnować taki szczypiorek :-)
  • 10 ugotowanych na twardo jaj
  • 100 g szynki
  • 100 g boczku parzonego - wędzonego
  • 1 pętko kiełbasy (używam myśliwskiej, bo bardzo ją lubię)
  • zielony szczypior z czosnku
  • 1 laska chrzanu
  • sól
  • pieprz
Jajka i wędlinę pokroiłam w kosteczkę, szczypior z czosnku posiekałam, starłam laskę chrzanu, doprawiłam solą i pieprzem. Gotowe :-)
Sałatka ma być ostra, nawet bardzo.
Spotkałam się z wersją, że dodawany jest jeszcze twaróg, a czasami nawet majonez, ale mi to nie smakuje.

piątek, 18 kwietnia 2014

Rurki z kremem

Wspomnienie dzieciństwa :-) Jak mama wyganiała mnie z siostrą co niedzielę o kościoła zawsze chodziłyśmy do budki, gdzie były dłuuugie rurki z bitą śmietaną. Od czasu jak zaczęłam interesować się wyrobami cukierniczymi, zwłaszcza, że w mojej miejscowości nie są spotykane w cukierni rurki, szukałam sposobu wykonania samemu tych rureczek. Na aukcji internetowej kupiłam rurki metalowe do wypiekania i zaczęłam działać.
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżka śmietany kwaśnej 18%
  • ½ kostki margaryny 
  • szczypta soli
Z w/w składników zarobiłam ciasto, włożyłam je na 30 min do zamrażalnika, aby schłodziło się. Następnie jeszcze raz przerobiłam ciasto, żeby miało jednolitą konsystencję i nie rozrywało się podczas wałkowania. Rozwałkowałam ciasto na długi placek o szerokości około 20 cm. Pokroiłam je na paski o szerokości 1,5 - 2 cm. Nawijałam ciasto na rurki wysmarowane tłuszczem. Przed położeniem ich na blaszkę posmarowałam wierzchnią część rurki wodą i zanurzyłam tę część w cukrze. 
Temperatura: 180 st. C z termoobiegiem, czas: 5 - 7 min.
Masa do rurek:
  • 1 kostka masła 
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej 
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej 
  • 2 łyżki cukru 
  • ½ litra mleka 
  • ½ szklanki mielonych orzechów 
  • 50 ml orzechówki (opcja dla pełnoletnich)
Szklankę mleka zagotowuję w rondelku, w drugiej szklance rozpuszczam cukier i rozprowadzam obie mąki, aby nie było grudek. Ugotowałam budyń, odstawiłam do wystudzenia. Za pomocą miksera napowietrzyłam masło (ubijałam, aż zbieleje), następnie dodałam orzechy i małymi partiami dodawałam zimny budyń. Na sam koniec opcjonalnie można dodać kieliszek orzechówki.
Masę przełożyłam do worka cukierniczego i wyszprycowałam masę do rurek wypełniając je po same brzegi. Odstawiłam je w niedostępne dla zainteresowanych miejsce i poczekałam, aż rurki !lekko! nabiorą wilgoci.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Ciastka orzeszki

Tym razem szukam przepisuje na te identyczne orzeszki, których smak pamiętam do dziś. Na aukcji internetowej kupiłam foremki metalowe do wypiekania i zaczęłam działać.
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżka śmietany kwaśnej 18%
  • ½ kostki margaryny 
  • szczypta soli
Z w/w składników zarobiłam ciasto, włożyłam je na 30 min do zamrażalnika, aby schłodziło się. Następnie jeszcze raz przerobiłam ciasto, żeby miało jednolitą konsystencję i nie rozrywało się podczas wałkowania. Rozwałkowałam ciasto na cieniutki placek. Kieliszkiem zaczęłam wycinać kołeczka i wykładać nimi natłuszczone foremki. Ułożyłam foremki na kratce z piekarnika i poczekałam do nagrzania piekarnika.
Temperatura: 180 st. C z termoobiegiem, czas: 3 - 5 min.
Masa do rurek:
  • 1 kostka masła 
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej 
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej 
  • 2 łyżki cukru 
  • ½ litra mleka 
  • ½ szklanki mielonych orzechów 
  • 50 ml orzechówki (opcja dla pełnoletnich)
Szklankę mleka zagotowuję w rondelku, w drugiej szklance rozpuszczam cukier i rozprowadzam obie mąki, aby nie było grudek. Ugotowałam budyń, odstawiłam do wystudzenia. Za pomocą miksera napowietrzyłam masło (ubijałam, aż zbieleje), następnie dodałam orzechy i małymi partiami dodawałam zimny budyń. Na sam koniec opcjonalnie można dodać kieliszek orzechówki.
Za pomocą łyżeczki napełniałam połówki orzeszków masą. Odstawiłam je w niedostępne dla zainteresowanych miejsce i poczekałam, aż orzeszki nabiorą wilgoci. Dla ładniejszego efektu jeden koniec orzeszków zamoczyłam w rozpuszczonej w kąpieli wodnej czekoladzie.

środa, 16 kwietnia 2014

Ciastka orzeszki z kruchego ciasta

Orzeszki są wspomnieniem mojej pierwszej komunii św. Zaczęłam ostatnio cofać się do czasów słodkiego dzieciństwa. Od sąsiada dostałam maszynkę do wypieków orzeszków, grzybków i innych kształtów. Zależało mi na samych orzeszkach, więc zamówiłam na aukcji internetowej metalowe foremki.
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżka  cukru
  • 1/4 kostki masła lub lepszej margaryny
  • 2 żółtka
  • 1 łyżeczka kwaśnej śmietany
  • szczypta sody oczyszczonej
  • szczypta soli
Z mąki, cukru, proszku do pieczenia, soli i masła zrobiłam kruszonkę. Ważne, aby szybko wymieszać te składniki i masło nie otrzymało za dużo ciepłoty z dłoni. Dodałam żółtka oraz śmietanę i energicznie zagniotłam ciasto. Umieściłam ciasto zawinięte w folię w zamrażalniku na minimum 30 min żeby schłodziło się.
Masa do rurek:
  • 1 kostka masła 
  • 1 czubata łyżka mąki pszennej 
  • 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej 
  • 2 łyżki cukru 
  • ½ litra mleka 
  • ½ szklanki mielonych orzechów 
  • 50 ml orzechówki (opcja dla pełnoletnich)
Szklankę mleka zagotowuję w rondelku, w drugiej szklance rozpuszczam cukier i rozprowadzam obie mąki, aby nie było grudek. Ugotowałam budyń, odstawiłam do wystudzenia. Za pomocą miksera napowietrzyłam masło (ubijałam, aż zbieleje), następnie dodałam orzechy i małymi partiami dodawałam zimny budyń. Na sam koniec opcjonalnie można dodać kieliszek orzechówki.
Za pomocą łyżeczki napełniałam połówki orzeszków masą. Odstawiłam je w niedostępne dla zainteresowanych miejsce i poczekałam, aż orzeszki nabiorą wilgoci. Dla ładniejszego efektu jeden koniec orzeszków zamoczyłam w rozpuszczonej w kąpieli wodnej czekoladzie.