czwartek, 27 lutego 2014

Śledź po meksykańsku

Poszłam na zakupy i stojąc w kolejce w dziale mięsnym dojrzałam sałatkę śledziową po meksykańsku. Przyjrzałam się jej i doszłam do wniosku, że większość składników mam w domu i potrzebuje jedynie śledzia. Tak też zrobiłam, kupiłam śledzia i poszukałam w internecie przepisów. Skorzystałam z przepisu umieszczonego na blogu Kuchenne wzloty i upadki młodej mężatki.
  • 2 szt. solonych filetów śledziowych
  • 1/2 świeżej papryki czerwonej
  • 3 ogórki konserwowe
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 1/2 puszki czerwonej fasoli
  • 3/4 szklanki pikantnego keczupu
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżki oleju
  • 2 czubate łyżeczki gęstego miodu
  • 3 łyżki wody
  • szczypta soli
Śledzie wymoczyłam w wodzie przez ok. 2 godziny (co godzinę zmieniałam wodę). Następnie osuszyłam je i pokroiłam w większą kostkę. Paprykę pokroiłam w słupki a ogórki w drobniejszą kostkę. Wszystko umieściłam w misce, dosypałam kukurydze i fasolę. 
W garnuszku zagotowałam ketchup, olej, koncentrat pomidorowy, wodą, cukrem. Sól i miód pominęłam, gdyż nie lubię bardzo słodkiego śledzia.  Dobrze rozmieszałam, aby sos nie rozwarstwiał się i odstawiłam do wystudzenia.
Wszystkie składniki sałatki zalałam zimnym sosem. Wymieszałam dokładnie i odstawić na całą noc do lodówki.