wtorek, 3 czerwca 2014

Ciasto czekoladowe, czyli napakowany murzynek

Ciasto to zrobiłam na życzenie koleżanki, gdyż potrzebowała bardzo czekoladowe , wilgotne ciasto. Sama nie przepadam za czymś kakaowym. Jak już muszę coś zrobić ciemnego, wtedy kombinuję z kawą, ale tym razem musiałam trzymać się zasad. Zrobiłam murzynka z powidłami śliwkowymi z przepisu mojej babci.

Oryginalny przepis był troszkę inny, gdyż pobrało mi ¾ podanej w przepisie mąki. Nie wiem od czego to zależy, w latach '90tych była inna mąka tortowa, a może jajka w rozmiarze "L" też były większe.
Przepis mojej babci:

  • 4 szklanki mąki tortowej
  • 4 jajka
  • ¾ szklanki cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 2 szklanki mocnej herbaty
  • 6 łyżek powideł
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 kostka margaryny
Przepis na tego murzynka

  • 1 kg mąki
  • 8 jajek
  • 1½ szkalnki cukru
  • 1 opakowanie kakao 150 g
  • 4 szklanki mocnej herbaty
  • 10 łyżek powideł
  • 1 proszek do pieczenia na 1 kg mąki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1½ kostki margaryny
Jajka rozbiłam, rozdzieliłam białka od żółtek. Białka ubiłam na sztywną pianę, uszlachetniłam ją cukrem. Ubijałam za pomocą miksera tyylko do momentu, aż stanie się lśniąca. Przyznam się że nie czekałam, aż wszystki cukier rozpuści się. Dodałam pojedynczo żółtka. Dalsze mieszanie wyknałam za pomocą drewnianej łyżki. Dodałam partiami mąkę z proszkiem i sodą, herbatę i kakao. Na koniec dodałam powidła i roztopioną margarynę. 
Temperatura: 140 st. C., czas: 10 min., następnie
Temperatura: 180 - 190 st. C., czas: 30 - 40 min. do suchego patyczka.

Po upieczeniu i wystudzeniu ciasto polałam jeszcze polewą czekoladową :-) Przepis jest tutaj.