wtorek, 16 grudnia 2014

Makaron kokardki ze szpinakiem

Koleżanka zamówiła danie na wynos z dostawą do pracy, był to makaron ze szpinakiem. Wygląd nie był zachęcający, zielona maź otaczająca makaron, ale ku mojemu zdziwieniu smakował bardzo interesująco... Szpinak jak szpinak, ani nie jestem jego zwolenniczką ani przeciwniczką. Jeżeli jest coś interesującego z niego zrobione to z chęcią spróbuję. Tym razem postanowiłam poszukać jakiegoś smaku szpinaku w domu...
 Danie dla dwóch - trzech osób.
  • pół opakowania mrożonego szpinaku rozdrobnionego (220 g)
  • 1 łyżka śmietany kwaśnej 12 lub 18%
  • pół szklanki mleka
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oleju 
  • sól
  • pół opakowania serka topionego (50 g)
  • makaron (użyłam kokardek)
Makaron ugotowałam w osolonej wodzie al dente. Na dno patelni wylałam olej, przecisnęłam przez praskę czosnek i chwilę przesmażyłam. Następnie dolałam mleko i wyłożyłam szpinak, aby powoli się rozmroził. Szpinaku nie przykrywałam pokrywką, aby szybciej się rozmrażał na patelni, gdyż nie chciała, aby stracił swój intensywny kolor. Kiedy połowa mleka odparowała i szpinak w pełni się rozmroził dodałam śmietanę, serek topiony oraz sól. Spróbowałam czy jest odpowiednio doprawione i dodałam ugotowany makaron. Przemieszałam wszystko, aby każdy fragment makaronu był obtoczony szpinakiem. 
Danie bardzo przyjemne w smaku, posmakuje nawet przeciwnikom szpinaku, gdyż smakowało to nawet mojej mamie :)