poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Salceson

Hmmm... nazwa dziwna, ale ze względu na wygląd ciasta wymowna :) 
Przepis na to ciasto przyniosła moja mama z pracy, chyba od pani Rosy.
 

  • 1 szklanka cukru
  • 2 szklanki mąki
  • 1 cukier waniliowy
  • 2-3 łyżki kakao
  • 1/4 łyżeczki cynamonu (wg uznania)
  • 5 jajek
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 szklanka oleju
  • 60 dag jabłek (użyłam prawie 1 kg papierówek)
Jajka ubiłam z cukrem za pomocą miksera, pomału wsypałam wszystkie składniki regulując gęstość,aby nie zatrzeć silnika miksera. Ciasto musi wyjść gęste, ponieważ rozrzedzi je sok z jabłek, które pokroiłam w grubszą kostkę i dodałam na samym końcu. Wymieszałam wszystko tak, aby jabłka były pokryte ciastem i przelałam do podłużnej foremki babkowej.
Temperatura: 180 st. C., czas 55 - 60 min. z termoobiegiem.

Po wystudzeniu posypałam cukrem pudrem.