środa, 18 grudnia 2013

Marynowane mięso w słoikach

Po udanym eksperymencie z mięsem w słoikach postanowiłam poszukać czegoś w internecie. Znalazłam interesujący przepis na tzw. kiełbasę słoikową, jednak z mięsem krojonym w 1 -1,5 cm kostkę. Pomyślałam, że to może być coś, gdyż nie przepadam za mielonkami. Nie pamiętam czyj to był przepis, ale wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił. Dobrze, ze zrobiłam z 1/3 porcji
  • 1 kg łopatki wieprzowej bez kości 
  • 1/2 łyżeczki soli
  • peklosól
  • ziele angielskie
  • liść laurowy
  • suszona, mielona papryka ostra
  • pieprz świeżo zmielony
Pokroiłam z namaszczeniem mięso w kawałki około 1 cm, posoliłam, dałam peklosól. Nigdy tego nie używałam, gdyż zazwyczaj nacierałam mięso saletrą potasową. Mięso dobrze natarłam wszystkimi przyprawami z listy i odstawiłam do lodówki na tydzień. Tak przygotowane mięso włożyłam do słoików do 3/4 ich wysokości. Rozmieszałam 1 litr wody z 1 łyżeczką soli. Tak przygotowaną zalewą zalałam mięso w słoikach na wysokość 1 cm powyżej wysokości mięsa. Gotowałam słoiki jeden raz przez 2,5 godziny. Mięso niestety  nie jest bardzo miękkie, ale też nie jest suche, wiórowate. Jak dla mnie za mało słone i brakuje mu jakiegoś wyrazu smakowego, chociażby czosnku.
Szału nie ma, ale i tak trzeba zjeść :)

Poniżej dwa rodzaje mięsa w słoikach do porównania :)