środa, 29 lipca 2015

Kluski ziemniaczane

Hmm... smak mojego dzieciństwa. Kluski ziemniaczane moja babcia zawsze robiła do zupy czerniny (rosół z kaczki z dodatkiem krwi kaczki z solą i octem). Uwielbiałam kluski przesmażone na skwarkach ze słoniny z odrobiną cebulki i lekko posolone.
Wiem, że to baaaardzo kaloryczne, ale kto kiedyś patrzył na to :-)
  • 4 duże ziemniaki
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • sól
Ziemniaki starłam na tarce jak na placki ziemniaczane (taka papka a nie włoski). Wbiłam jaja, doprawiam solą, wsypałam mąkę i wymieszałam, aby powstała zawiesina konsystencją przypominającą ciasto na kluski lane, zwane inaczej rzucanymi, inaczej rzecz biorąc gęstej śmietany. Kluski należy rzucać na osolony wrzątek za pomocą łyżki i gotować ok 1 - 2 minut od ich wypłynięcia na wierzch. Ważne jest to, aby woda ciągle bulgotała i małych kluseczek nie mieszać w garnku od razu po wrzuceniu, aby nie rozpadły się.
Tak ugotowane kluseczki ziemniaczane po ugotowaniu przelałam na sitko, aby odcedzić je i opłukać zimną wodą.
Podałam przesmażone na oleju z cebulką i odrobiną soli.